Biegamy i pomagamy

Szczegóły akcji – BIEGAMY I POMAGAMY podczas 2. Biegu Arasmusa!


 

Zbliża się druga edycja biegu Arasmusa i po raz drugi angażujemy się w akcję biegamy i pomagamy. W tym roku wsparcie nas wszystkich powędruje do Róży Herbasz, cudownej dziewczynki Eweliny i Jarka, u której zdiagnozowana złośliwego guza mózgu. Znamy ich doskonale, wiele razy bywali na naszych biegowych treningach…… Teraz razem walczą o zdrowie swojej córeczki i potrzebują pomocy. My jesteśmy z nimi! Wspieramy ich dobrym słowem i myślą! Ponadto z każdej opłaty startowej przekażemy 3 zł na rzecz Róży z przeznaczeniem na kosztowne leczenie i rehabilitację.

Oto co więcej o całej sytuacji i chorobie Róży przekazują jej Rodzice:

Czasami jak grom z jasnego nieba atakuje nas choroba, co do tej pory przydarzała się tylko sąsiadowi, albo obcej pani z telewizji. W naszej rodzinie sięgnęła po niewinny spokój dziecka, wyrywając go bez pytania z beztroskiej codzienności. Ból rodziców jaki wdziera się do serc zmienia się, cytując ks. Jana Twardowskiego: w gniew, tupanie nogą (…) w modlitwę, płacz prywatny bo wprost do poduszki, milczenie przy stole chodzenie tam i nazad dookoła prawdy. A prawda jest taka, że trudno człowiekowi negocjować z biologią, możemy jedynie z pokorą przyjąć jej stanowisko i zawalczyć o przywrócenie zdrowia.

Nasza Róża świętuje w tym roku swoje 10 urodziny. Miał to być wyjątkowy rok także ze względu na I Komunię Świętą, którą miała przyjąć wraz z rówieśnikami. Jednak diagnoza jaką postawiono z początkiem roku zmusiła nas do odwrócenia całego naszego świata i zamknięcia go w szpitalnych korytarzach. Zlokalizowany w centralnym układzie nerwowym guz mózgu okazał się nowotworem złośliwym. Róża przeszła już operację, która uściśliła diagnozę i ukierunkowała dalszą terapię. Zarodczak, bo tak nazywa się guz, aktualnie leczony jest metodą chemioterapii. Jednakże to dopiero pierwszy etap leczenia. W dalszej kolejności przewidziana jest radioterapia lub kolejna operacja. Niestety leczenie, mimo swojego korzystnego wpływu w walce z guzem, niesie za sobą szereg powikłań jak uszkodzony słuch i częściowo wzrok. Niezbędna będzie rehabilitacja, a także przyjmowanie nierzadko kosztownych leków do końca życia. Dziękujemy za  dotychczasową pomoc zarówno materialną jak i duchową. Będziemy także wdzięczni za każdą modlitwę oraz każdy okazany dar z serca w dążeniu do odzyskania zdrowia, poukładania na nowo dziecięcych marzeń oraz odzyskania harmonii naszej codzienności.– Rodzice Róży – Ewelina i Jarosław.


Podczas akcji charytatywnej 2016: udało się zebrać kwotę 1200 zł dla Witka Brylowskiego z Kiełpina – Dziękujemy!